Każda emocja ma swoją nazwę. Świat emocji jest bogaty , wyróżniamy nie tylko złość , strach, smutek i radość. Dziecko powinno słyszeć przeróżne określenia tak aby sprawnie mówić o swoich uczuciach.
Emocje widać, słychać i czuć. Możemy poznać je po wyrazie twarzy, postawie ciała ( napięcie mięśni, postawa, rumieniec, bladość, drżenie) i gestach (gwałtowne, spokojne, niepewne), usłyszeć w głosie ( ton, głośność, tempo mówienia…) i poczuć (kołatanie serca, przyśpieszony oddech, duszność, uczucie gorąca/zimna). Warto ćwiczyć ich rozpoznawanie.
Nie ma złych i dobrych emocji , każda jest potrzebna i mimo iż bywają nieprzyjemne i trudne to wszystkie niosą ze sobą bezcenne informacje. Te przyjemne mówią nam o tym, że nasze potrzeby są zaspokojone, a my jesteśmy w strefie komfortu. Te nieprzyjemne informują , że czegoś nam brakuje, coś nam grozi, przeżywamy stratę itp. Dzięki nim możemy bronić się i uciekać ( złość i strach), być uważnym i ostrożnym (lęk i niepewność ) zadbać o siebie ( zmęczenie, znużenie), poszukiwać tego co nas interesuje (nuda), stawiać sobie cele i do nich dążyć (zazdrość i frustracja), poszukiwać wsparcia i pomocy (samotność, bezradność), dbać o relacje (tęsknota) i wiele więcej…
Możemy przezywać to samo w różny sposób. Ja się cieszę chwilami spokoju, a ty umierasz z nudów. Ja na przyjęciach czuję się nieswojo, a ty tryskasz energią i humorem. Ja boję się wejść na zamkową wieżę, a ty jesteś podekscytowany. Ciebie denerwuje hałas , a mnie pobudza do działania.
Każdy z nas inaczej radzi sobie z emocjami. Ja gdy się wstydzę dużo mówię, a ty rumienisz się i milkniesz. Niekiedy bojąc się atakuję, a ty zmykasz gdzie pieprz rośnie. Ja gdy się smucę idę na spacer, a ty przytulasz się do taty. Czasem trudno zgadnąć co ktoś czuje, bo dobrze się maskuje .
Czasem emocje pojawiają się znienacka , ale to my decydujemy co z nimi zrobimy. Wachlarz możliwych reakcji, umiejętności hamowania impulsów oraz zdolność dokonywania wyborów rosną wraz z wiekiem, jednak rosną. Dziecko powinno wiedzieć , że to naturalne, że w pierwszym odruchu ma ochotę kogoś uderzyć w złości, ale może też powiedzieć o tym jak mocno jest zdenerwowane , wrzasnąć i tupnąć, poszukać pomocy, chwile ochłonąć, odejść…Warto pokazywać , że w obliczu lęku można się wycofać, albo spróbować, można cos zrobić samemu, ale też poszukać towarzystwa, można opowiedzieć o swoich strachach i najgorszych wyobrażeniach. Możliwości jest wiele, a czasem warto sprawdzić je wszystkie , aby przekonać się co działa.
Potrzebujemy innych do regulowania własnych emocji, a dzieci szczególnie. Jeśli jest nam przykro biegniemy do mamy. Gdy coś nas boli potrzebujemy troski. Kiedy się boimy pomaga trzymanie za rękę. Gdy ktoś jest smutny czasem potrzebuje być sam. Gdy jesteśmy szczęśliwi lubimy o tym opowiadać. Duma z siebie rośnie , gdy ktoś dzieli z nami naszą radość z osiągnięć. Inni mogą wpływać na nasze samopoczucie, a my na samopoczucie innych ( potrafimy sprawiać radość, ale też ranić, warto sprawdzać jak nasze zachowanie wpływa na innych). To, że możemy korzystać z pomocy i pomocy udzielać też jest wspaniałe.
Są takie okoliczności, które nasilają przeżywanie trudnych emocji oraz utrudniają ich regulację. Wszystko może stać się trudniejsze i bardziej frustrujące jeśli jesteśmy głodni, zmęczeni, spragnieni lub niewyspani. Łatwiej popadamy w złość gdy jesteśmy zestresowani lub bardzo się spieszymy. Trudniej się uspokoić w hałasie lub zatłoczonym autobusie niż w ciszy we własnym pokoju. Emocjami można “zarazić się od innych”, jeśli np. przebywamy w sytuacji pełnej osób w napięciu, bojących się, smutnych lub rozgniewanych. Warto wiedzieć co sprzyja dobremu samopoczuciu i dbać o to.
Płacz jest ok.
W ten sposób nasze ciało radzi sobie z nadmiarem napięcia. Można płakać ze złości, smutku, żalu, tęsknoty, strachu, radości, wzruszenia, dumy, szczęścia, bólu i pewnie wielu innych powodów. Ludzie mają różnie. Jedni płaczą częściej, inni prawie wcale i nic to nie oznacza. Po prostu każdy może mieć inaczej.
Śmiech jest ok.
Bywa oznaką dobrego humoru, radości, szczęścia, satysfakcji. Pozwala poczuć się częścią grupy, daje poczucie wspólnoty. Niweluje skutki stresu. Jest podstawą zdrowia psychicznego. Warto śmiać się często i z głębi serca. Byle nie z innych. Bo śmiech może też ranić.
Możemy wpływać na to, jakie emocje dominują w naszym życiu.
Koncentrując się na tym co piękne, miłe i przyjemne oraz robiąc to co daje nam radość mnożymy ją. Rozpamiętując to co przykre i smutne, czujemy żal i smutek. Przypisując innym złe intencje czujemy złość, starając się zrozumieć często doświadczamy wspólnoty, ulgi i współczucia. Widzimy to na co patrzymy. Szukajmy z dziećmi dobra.
Czasem w emocjach robimy coś czego potem żałujemy. Nie wszystko da się naprawić, ale warto próbować.
Tym co łączy wszystkie punkty jest słowo “różny”. Emocje są różne. Przeżywamy je w różnych sytuacjach. Reagujemy różnie. Radzimy sobie różnie. Nie gorzej i lepiej, ale właśnie inaczej. Na własny sposób, w zgodzie ze sobą. I to jest super!